Kontakt
+48 883 766 053
redakcja@mediawirtualne.pl
Zastanawiasz się, jaki robot do mycia okien kupić? Sprawdź porównanie, opinie i ranking – co warto, a czego lepiej unikać?

Mycie okien to zadanie, które większość z nas odkłada na ostatnią chwilę. Trudno się dziwić – żmudne, czasochłonne i często kończy się smugami. Właśnie dlatego coraz więcej osób rozważa zakup robota do mycia okien. Ale uwaga – nie wszystkie modele robią to, czego obiecują producenci. Jak wybrać dobrego pomocnika, który faktycznie umyje, a nie tylko przesunie brud z jednego kąta w drugi?
To niewielkie urządzenie, które przyczepia się do szyby (za pomocą podciśnienia lub magnesu) i porusza się po niej automatycznie, czyszcząc powierzchnię za pomocą mikrofibry, wody lub płynu do szyb. Większość robotów porusza się w sposób zaprogramowany – pionowo, poziomo lub w kształcie litery Z. Modele bardziej zaawansowane potrafią rozpoznać krawędzie, omijają ramy i wracają do punktu startu po zakończeniu pracy.
Brzmi jak bajka? No właśnie – tylko pod warunkiem, że wybierzesz dobry model, a nie taniego bubla z marketplace’u.
Nie każdy robot poradzi sobie z każdą szybą. Jeśli masz:
Dobre roboty mają spryskiwacze lub możliwość samodzielnego dozowania płynu. Tanie modele wymagają spryskania okna ręcznie przed każdym uruchomieniem. Jeśli zależy Ci na wygodzie – szukaj urządzeń z funkcją automatycznego dozowania środka myjącego.
Większość robotów działa z przewodem – i to dobrze, bo nie przerywają pracy po 15 minutach. Upewnij się jednak, że mają akumulator podtrzymujący – dzięki niemu robot nie spadnie, gdy zabraknie prądu. Szukaj modeli z:
| Model | Cena | Typ zasilania | Dozowanie płynu | Czujniki krawędzi |
|---|---|---|---|---|
| Hobot 2S | ok. 1800 zł | sieciowe + UPS | TAK (spryskiwacz) | TAK |
| Mamibot W120-T | ok. 1200 zł | sieciowe | NIE (ręczne) | TAK |
| Ecovacs Winbot W1 Pro | ok. 2300 zł | sieciowe | TAK | TAK |
| Xiaomi Hutt W66 | ok. 900 zł | sieciowe | NIE | TAK |
➡️ Uwaga: nie sugeruj się tylko ceną. Lepiej wydać raz 1500 zł na sprzęt, który działa, niż kupować dwa razy za 700 zł i nadal mieć brudne okna.
Nie oszukujmy się – nawet najlepszy robot nie umyje narożników idealnie. Czasem trzeba poprawić ręcznie. Ale jeśli masz duże okna, trudne przeszklenia lub po prostu nienawidzisz myć szyb – taki sprzęt oszczędzi Ci masę czasu i nerwów. Trzeba tylko wiedzieć, co kupić, i nie dać się nabić w marketingowy bębenek.
Kupuj z głową, nie z reklamą.
Robot do mycia okien to nie gadżet – to narzędzie. A narzędzie powinno działać.